Już po chwili stoję naprzeciw Susan i tłumaczę jej dlaczego
płaczę.
- Jesteś pewna, że Harry coś czuje do tej dziewczyny? Może
ona wbrew jego woli go pocałowała? – pyta przytulając mnie mocno.
- Tak. Bo… on… on… On odwzajemnił ten pocałunek. – jąkam
się.
- Ej! Co się stało? – pyta podchodząca do nas Al – Vi ,czemu
płaczesz?
- Harry – rzuca Su.
- Co Harry?- pyta, a Su zasłania mi uszy i powtarza Al to co
ja jej powiedziałam.- Ale z niego świnia!
- Vi co się dzieje? Harry wszędzie cię szuka. – mówi Louis
- Louis, nie. – mówi Susan i przekazuje mnie w objęcia Alex,
a sama odciąga swojego chłopaka i opowiada mu co zaszło.
- No już. Nie płacz. Pamiętasz Michała? Jak Susan się
załamała?- kiwnęłam głową – Kazaliśmy jej o nim zapomnieć. To ty zapomnij o
Harrym.
- Nie potrafię! Ja go kocham.– zaniosłam się płaczem.
- Vi! – zaczął biec w naszą stronę, uwolniłam się z uścisku
siostry i zaczęłam biec w przeciwnym kierunku. Nagle poczułam zaciskającą się
rękę na moim nadgarstku. Niech to! Dogonił mnie. Powoli się odwracam.
- Tomek?!
Perspektywa Harrego
Co ja najlepszego zrobiłem?! Gdzie ona jest? Muszę jej
wszystko wyjaśnić.
- Louis! Widziałeś Vi?
- Nie, myślałem, że jest z tobą.
- Niestety nie. – rzuciłem i pobiegłem dalej jej szukać. O,
jest!
- Vi! – zacząłem biec w jej stronę, a ona uciekać. Czemu? Stanąłem
w miejscu. Jakiś chłopak złapał ją za rękę. Nie, nie pozwolę na to aby moją
księżniczkę ktoś dotykał wbrew jej woli.
- Ty! Zostaw moją dziewczynę! –podszedłem do nich.
- Harry daj mi spokój! – zaniosła się płaczem.
- Gościu coś ty jej zrobił? – zapytał chłopak, który teraz
ją przytulał.
- Nie twoja sprawa. Vi pozwól mi to wytłumaczyć. –
powiedziałem.
- Ona grzecznie cię poprosiła, żebyś ją zostawił. – staną twarzą
do mnie, zasłaniając Victorię.
- Powiedziałem, że to nie twoja sprawa!
- Hmm… Chodzi o moją przyjaciółkę, więc zostanę, a jeśli nie
dasz jej spokoju to dostaniesz w ryj. – powiedział.
- Ja? He, he… Jak ktoś tu ma dostać w ryj to jedynie ty. Odsuń
się. – powiedziałem i odepchnąłem go.
- Dobra. Teraz masz przesrane. Zostaw ją!- rzucił się na
mnie i zaczął wymachiwać pięściami. Oczywiście on oberwał pierwszy.
- Chłopaki! Przestańcie! Harry, nie! Tomek zostaw go! –krzyczała
na nas Vi.
Perspektywa Susan
- Gdzie Vi i Harry? – pyta podchodzący do nas Niall – Co tam
się dzieje?! Louis! Liam! Zayn! Szybko! – razem z chłopakami i Al pobiegliśmy w
miejsce, które wskazał żarłok.
- Hej, hej, hej! Dosyć tego! Harry zostaw go! – powiedział Liam.
- Tomek?! –powiedziałam równocześnie z Al – Harry nie
wybrałeś sobie dobrego przeciwnika. – dodałam.
- Czemu? – zapytał Louis
- Bo Tomek specjalizuje się w sztukach walki. Jest najlepszy
w całym zachodnio-pomorskim. – odpowiada za mnie Al
- Harry? – Vi klęka obok niego, gdy Liam trzyma Toma aby nie
rzucił się powrotem na Hazzę. – Harry powiedz coś! – coś jest nie tak.
- Harry?! Dzwońcie na pogotowie! – powiedziała Al tak
przerażona, że wtuliła się ze łzami w oczach w Nialla
- Tomek, coś ty mu zrobił? – zapytałam przez łzy, tylko Lou
powstrzymywał mnie, żebym go nie dorwała. Jedyną lepszą osobą od niego jestem
ja, bo znam jego czuły punkt, nie chodziłam na karate, judo czy tam coś innego.
W tej chwili mam ochotę go dorwać za to co zrobił, już zapominam o tym, że on
kocha Victorię i o tym, że zrobił to dla niej.
- Su? Su, słońce opanuj się. Susan, chodź stąd.- powiedział
Louis, a mi z oczu zaczęły lecieć łzy. Dałam za wygraną i uklękłam przy Harrym.
Vi już się zanosiła płaczem. Sprawdziłam czy żyje. Po chwili przyjechała
karetka.
W szpitalu / Perspektywa Victorii
Siedzieliśmy już jakiś czas czekając na lekarza. Już nie
obchodziło mnie to, że mój chłopak całował się z inną, teraz mam nadzieję, że
nic mu nie jest. Kocham go. Ze wszystkich
tylko ja nie spałam. Po chwili podszedł do mnie lekarz.
- Pani jest rodziną tego pana? – zapytał pokazując przez
szybę na Harrego.
- Tak, jestem jego dziewczyną.
- Cóż, mam dwie wiadomości dobrą i złą. Dobra jest taka, że
pani chłopak przeżyje.
- A zła?
- Ma wstrząs muzgu…
________________________________________________________
Cześć! Wiem, że krótki ale właśnie taki miał być. Jeszcze dzisiaj dodam 17 rozdział.
//Zara
OMG.. łzy mi poleciały...te emocje... Czekam na next! Blog zaje*isty :3 ~fafciu~
OdpowiedzUsuńDzięki fafciu już piszę kolejny ^^
UsuńŁOŁ ale się dzieje .... Tomek tu dupku jak mogłeś to zrobić XD. Jak zawsze rozdział zajebisty <3 <3 No .....tylko czekać na nexta ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam <3 • Twoja BIG fanka •
pozdrawiam i dziękuję za miłe słowa :3
Usuń