Dedykacje

Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 1 września 2013

One Dream: One Love (Rozdział 2)

Dojechałyśmy. Byłyśmy strasznie podekscytowane. Vi praktycznie już zaczęła piszczeć. Weszłyśmy na stadion. Jeszcze nie było wiele Directioners. Czemu się dziwić jeszcze zostały cztery godziny do występu. Myślałam, że zajdzie nam trochę dłużej ta jazda. No cóż myliłam się. Ale chociaż mogę spędzić dużo więcej czasu z przyjaciółkami zanim wyjadę do Londynu. Załatwiłam sobie nawet mieszkanie. Ale będę czyjąś współlokatorką. Jeszcze ich nie poznałam. Tak, ich. Będę mieszkać z kilkoma chłopakami, na moje szczęście będzie też mieszkać z nami dziewczyna jednego. Mam nadzieję, że są mili. Ale teraz zaczynam myśleć i/o Michale. Zerwać z nim czy utrzymywać związek na odległość? Chyba jednak zerwę z nim. Nie pasujemy do siebie. Lepiej będzie dla nas obojga zakończyć ten związek. Ale nadal zastanawia mnie jedno: Dlaczego Vi mówi, że Michał jest nadętym bufonem i ma wielkie ego? Przecież jest taki miły... Właśnie jest miły dla każdego w M O J E J obecności.

No wreszcie minęły te cztery godziny. Nagle na scenie pojawili się po kolei: Harry, Niall, Liam, Zayn i Louis. Wszystkie Directioners zaczęły piszczeć włącznie z nami. miałyśmy miejsca w pierwszym rzędzie. Tak się cieszyłyśmy. Najpierw zaśpiewali "Live while we're young" potem "One thing", "Change my mind", "Best song ever", "Forever young", Kiss you", "Last first kiss", "Little things" i "One way or another".
Po skończonym koncercie Liam zwrócił się do wszystkich Directioners:
- Hej Polsko! Jak się bawicie?
Ja rozumiałam wszystko idealnie bo od, praktycznie, przedszkola uczę się angielskiego.
- Tak!!- Krzyczałyśmy wszystkie (oczywiście po angielsku)
- A teraz zaśpiewamy dla was jeszcze kilka piosenek!!- dodał Loczek
Znowu zaczęli śpiewać "More than this", "Over again", "Rock me". "She's not afraid",  "Summer love", "Up all night" i "What makes you beautiful". Wszystkie śpiewałyśmy razem z nimi. Tak skakałam z radości, że jedno ramiączko od sukienki mi spadło i zanim zdążyłam je poprawić Vi złapała mnie za rękę"
- Czy to jest to o czym myślę?- nie odpowiadam zmuszając ją do tego aby kontynuowała- Masz tatuaż na ramieniu z napisem "Live while we're young" tytuł jednej z piosenek One Direction i nie wspomniałaś o nim nawet słowem?
-Sorki.
Vi puszcza moją rękę i wraca wzrokiem na scenę gdzie dalej stoją chłopaki.

Po skończonym koncercie (czyli coś tak po 23, bo chłopaki musieli bisować dla nas) udałyśmy się do wyjścia. Kilka dziewczyn podeszło do nas pytając czy to my jesteśmy tymi z zespołu First Move i czy mogą prosić o nasze autografy. Było nam z tego powodu bardzo miło. Po pewnym czasie zaczepił nas ochroniaż:
- Panie z First Move?
- Tak. - powiedziała Alex
- Czy coś się stało?- zapytała Vi
- One Direction chcieli by was poznać. - odpowiada poważnym tonem
- Na...Naprawdę? - pytam nie dowierzając własnym uszom.
- Tak. - odpowiada spokojnie ale słychać, że traci powoli cierpliwość- Proszę za mną.
Idziemy za ochroniażaem, aż docieramy do drzwi przebieralni, garderoby czy czegoś tam...



__________________________________________________________________
Dodałam bo trzy osoby powiedziały mi za pośrednictwem facebooka żeby pisała dalej
// Zara

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz