Dedykacje

Łączna liczba wyświetleń

piątek, 20 września 2013

One Dream: One Love (Rozdział 13)


Wszedłem przez drzwi, a gdy tylko pojawiłem się w jadalni ona odeszła od stołu i poszła do swojego pokoju.
- O Louis. Dobrze, że jesteś. – powiedziała Al, wchodząc do jadalni. Była już gotowa na bal.

- Łał. Świetnie wyglądasz. – powiedziałem.
- Louis, ona jest moja. – powiedział Niall wychodząc zza moich pleców i podszedł do Al przytulając ją do siebie pocałował w policzek.
- Ej. Co tu się dzieje?- zapytała Vi schodząc z góry razem z Hazzą- I co myślicie?
Zapytała obracając się w miejscu pokazując nam swoją czarną sukienkę.

- Przepięknie. – mówimy wszyscy naraz.
-Dzięki. – powiedziała wtulając się w Styles’a
- Dobra ja idę się pakować. –poszedłem do pokoju gościnnego, spakowałem walizkę i rzuciłem się na łóżko. Pomyślałem, że z nią pogadam.
- Prosz.- powiedziała gdy zapukałem.
- Hej.
- O, Louis. Właśnie chciałam cię o coś zapytać.
-W takim razie słucham. – powiedziałem lekko zdziwiony obrotem sytuacji.
- Czy ty cos do mnie czujesz?
- Emm… Nie. – powiedziałem
- Ok. Mógłbyś wyjść? Chciałabym się przebrać.
- Jasne.
 Poszedłem do pokoju i położyłem się na łóżku. Musiałem zasnąć bo gdy zszedłem na dół, chłopaki siedzieli przy stole w jadalni.
- Gotowy? – zapytał Liam.
- Pojechały? –zapytałem, a Zayn kiwną głową.
Tak. – odpowiedziałem kiwając głową.

Perspektywa Susan
Al i Vi już weszły do restauracji, a ja stałam na zewnątrz. Zdecydowałam się wejść. Wiele chłopaków przypatrywało się mojej sukni.

- Łał, Susan! Prześlicznie wyglądasz. – powiedział Adam.
- Dziękuję.
Wszyscy bawiliśmy się przez trzy godziny. Cały czas myślałam o  tym czy chłopaki już wystartowali. Nagle zgasło światło.
- Moi drodzy. – powiedział dyrektor naszego starego gimnazjum. – Mamy dla was niespodziankę!
I wtedy pojawił się na scenie z gitarą w dłoni i usiadł na stołku pośrodku sceny.

Perspektywa Louisa
- Susan? Susan Dragon? – zapytałem patrząc w tłum ludzi. Wreszcie ją zobaczyłem. – Susan, chciałem cię przeprosić za to, że cię okłamałem. Okłamałem cię co do moich uczuć do ciebie i tego, że obiecałem ci zapomnieć o tym co się wydarzyło w Londynie, nie potrafię. – zacząłem śpiewać jedną z naszych piosenek. „I should’ ve Kissed you”.  Gdy skończyłem ostatnią zwrotkę, wszyscy zaczęli klaskać. Zsiadłem ze stołka i poszedłem odłożyć gitarę.
- Louis? – zapytała podchodząc do mnie. Odwróciłem się gwałtownie. – Louis? To prawda? To co powiedziałeś?
- Tak. – powiedziałem biorąc ją za ręce – Tak, to prawda. – cały czas patrzyłem w jej oczy.
- To czemu mnie okłamałeś?
- Bo myślałem, że spotykasz się z …
- Adamem? – dokańcza za mnie – Proszę cię. Adam był kiedyś moją miłością.
- A teraz? – pytam przysuwając się do niej.
- Hmmmmm… No pomyślmy… - śmieje się – To chyba ty.
Wreszcie! Zrobiłem to! Pocałowałem ją!
- Susan?- pytam patrząc jej w oczy.
- Tak?
- Będziesz moją dziewczyną?
- Tak!- rzuciła się mi na szyję i pocałowała w policzek. Obróciłem ją w powietrzu i postawiłem na ziemi całując ją mocno.

No cześć! Co tam? Przepraszam, że tak długo nie dodawałam, ale miałam strasznie dużo pracy :P Weźcie jaką miałam radochę jak moja koleżanka z klasy powiedziała, że wujek załatwił jej bilety na koncert chłopaków! Obiecała mi DWA AUTOGRAFY LOUISA!!!!!!!! Boże tak się cieszę, że zaraz zwariuję! Jeśli jej się uda dojść do chłopaków to mi przywiezie! Tak się cieszę! Dobra, ja może dodam jeszcze dzisiaj, a jak nie to dodam jutro ^^
//Zara

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz