- Jak to?-pytam i upadam na krzesło.
- Spokojnie za tydzień wszystko będzie dobrze. Zostanie
przewieziony do szpitala w Londynie, bo o ile mnie wzrok nie myli on jest z
tego zespołu…
- One Direction. – dokańczam za lekarza
- Tak.
- Czy mogę do niego wejść? –podnoszę wzrok na mężczyznę.
- Oczywiście, ale niech pani pamięta, że jest w śpiączce. Dobranoc.
– żegna się i odchodzi.
- Dobranoc. – rzucam i wchodzę do pokoju gdzie leży Harry. Usiadłam
na krześle obok łóżka, na którym leżał.
Perspektywa Susan
Na drugi dzień obudziłam we własnym łóżku, a obok mnie leżał
Louis. Jak on słodko wygląda gdy śpi. Ucałowałam go w czoło i wygramoliłam się
z łóżka najostrożniej jak potrafiłam aby go nie obudzić. Hmm… Przecież zasnęłam
w szpitalu. Pewnie gdy się chłopaki obudzili przenieśli nas do samochodu, a
potem do domu.
- Cześć. – mówi Louie obejmując mnie w talii, przyciąga do
siebie, a gdy jestem na tyle blisko caluje mnie – Jak się spalo mojej
księżniczce?
- Bardzo dobrze, a tobie mój książę? – oboje zaczynamy się
śmiać.
- Też dobrze. Dzisiaj wieczorem wylatujemy, pamiętasz? –
pyta
- Oczywiście już jestem spakowana. – uśmiecham się do niego
i odsuwam, podchodzę do szafy i wyciągam to:
- Zaraz wracam. – mówię i idę do łazienki.
Biorę prysznic, przebieram się, robię sobie lekki makijaż,
związuję włosy w kitka i wychodzę do Louisa, którego nie ma u mnie.
- Pewnie poszedł się przebrać. – mówię sama do siebie,
siadam do biurka i włączam komputer. Chcę sprawdzić fb i TT. Na fb nic nie ma
więc przełączam witryny. Ile hejtów!
„Zostaw Louisa!”
„Lecisz tylko na jego forsę!”
„Wykorzystujesz go!”
Mniej więcej takie były wszystkie. Oczy zaczęły mnie piec. Wyłączyłam
komputer i włączyłam TV.
-Kilka dni temu, przed domem chłopaków z One Direction,
pojawiła się taksówka. Do niej wsiadła Susan Dragon. Gdy wsadziła walizkę z
mieszkania wybiegł Louis Tomlinson. Widać atmosfera pomiędzy tą dwójką była
napięta. Gdy dzieliły ich tylko milimetry Susan wsiadła do samochodu i
pojechała w stronę lotniska, żeby kilka godzin później spotkać na Polskim
lotnisku Louisa i całować się ze swoim znajomym. Jak nasze źródła donoszą,
reszta zespołu również się tam pojawiła. Wiemy również, że Harry Styles i Niall
Horan mają nowe dziewczyny. Victorię Fox widziano jak całowała się z Harrym na
parkingu przed lotniskiem, a Alex widziano z Niallem w budynku losniska. Następnego
dnia świadkowie potwierdzają, że widzieli Louisa w budynku gdzie odbywało się
spotkanie byłych uczniów gimnazjum. Ponoć Louis zaśpiewał dla Susan „I should’ve
kissed you”, a później się całowali. Nazajutrz, w urodziny Nialla, dokładnie
wieczorem, zostało urządzone przyjęcie niespodzianka, na którym Harry Styles
został przyłapany na całowaniu się z inną dziewczyną, później gdy chciał się
wytłumaczyć Victorii został pobity przez znajomego zespołu First Move, Tomasza
K. Na razie nie wiemy co się dzieje z Harrym ale gdy tylko się dowiemy, powiemy
wam! – zamurowało mnie. Kompletnie zapomniałam o reporterach.
Wieczorem
- Susan, już jesteśmy na lotnisku, obudź się. – powiedział Louis
Przeszliśmy odprawę i wsiedliśmy do samolotu. Byłam tak
strasznie zmęczona, że od razu zasnęłam. Przez cały dzień pomagaliśmy rodzicom Al
i Vi przeprowadzić się do naszego domu. Skoro będziemy mieszkać z chłopakami
ten dom nie będzie już nam potrzebny.
Tydzień później
Razem z Louisem pojechałam po Harrego. Po pięciu minutach
już siedział z nami w samochodzie.
- Jak się czujesz? – zapytałam
- Fizycznie dobrze, psychicznie nie za fajnie.
- Już nie musisz się tłumaczyć Victorii. Ona już o tym
incydencie zapomniała. Strasznie się o ciebie martwiła. – powiedział Louis
Twarz Harrego trochę pojaśniała.
Perspektywa Victorii
-Harry! – wybiegłam z domu jak poparzona i rzuciłam się na
jego szyję.
- Vi, przepraszam cię. – wtuliłam się w niego.
- Nie musisz już mnie przepraszać.
- Może nie przepraszać, ale wyjaśnić. Tamto na urodzinach
Nialla…
- Już mnie nie obchodzi. – przerwałam mu i pocałowałam go, a
od odwzajemnił pocałunek pogłębiając go.
- Już nie jesteś na mnie zła? – pyta patrząc mi w oczy.
- Oczywiście, że nie. Teraz jestem zła na Tomka. Chodź do
domu.
Wzięłam go za rękę i poprowadziłam do domu. Louis zaniósł jego
walizki do pokoju.
Resztę dnia spędziliśmy w dziesiątkę. Ja i Harry, Al i
Niall, Pezz i Zayn, Su i Louis, Dani i Liam.
________________________________________________________
Ponowne cześć!
I jak wam się podoba? Wy nie jesteście jeszcze świadomi tego co będzie później. Mam nadzieję, że wam się spodoba ^^ Cieszycie się, że Harry się obudził, a Vi mu wybaczyła?
//Zara

Podoba,podoba...mam nadzieje że bd więcej perspektyw Vi i Harrego :3 hehehe ..głupi Tomek -.- czekam na next :-D
OdpowiedzUsuńJuż niedługo ^^ on po prostu ją kocha. może będzie więcej takich akcji :* :) :D
OdpowiedzUsuń//Zara
I love you!<3<3<3<3
OdpowiedzUsuńTwój rozdział jest cfhdufohkxgdjvncjdfjsudjcjdkfvk •.•