Dedykacje

Łączna liczba wyświetleń

środa, 25 września 2013

One Dream: One Love (Rozdział 14)


- I jak? Już dobrze pomiędzy wami? – zapytała Vi podchodząc do nas z Harrym, Al i Niallem.
- Wiedziałyście? – zapytała Su patrząc na nie podejrzliwie.
- Tak. Nialler to zaplanował. – powiedziała Al, przytulając się do chłopaka.
- Wszystko dobrze. Jest jeszcze jedno. Wracacie z nami do Londynu? – zapytałem.
- Ale wszystkie? Ja i Vi też? – zapytała Al.
- Tak. Nie moglibyśmy was tu zostawić. – powiedział Niall całując ją w policzek.
Dziewczyny zaczęły skakać z radości i prosić Susan aby się zgodziła, ja i chłopaki ledwo powstrzymywaliśmy się od śmiechu, bo robiły to aż się zgodziła.
- To co? Zaczynamy? – zapytał Liam podchodząc do nas.
- Ale co? – zapytała zdziwiona Susan.
- Myślałaś, że to koniec niespodzianki? – zaśmiałem się.
Dziewczyny weszły w tłum, a my zaczęliśmy śpiewać  „Little things”

Perspektywa Susan
- Już śpiewają „Little things”? – odezwał się głos za mną – To znaczy, że spóźniłyśmy się na romantyczny moment.
- Dani? Pezz? – odwróciłam się gwałtownie.
- No hej.- powiedziała Perrie i przytuliła mnie – Spodobała ci się niespodzianka Louisa?
- Bardzo.
- Perrie Edwards? Danielle Peazer? – zapytała Vi.
- Cześć. Miło was poznać. – powiedziała Dani.
- Was też. – powiedziała zszokowana Al.
- Już nie mogę doczekać się jutra. – powiedziała Dani
- Zaraz, zaraz… Jutra? – zapytałam zdziwiona.
- Ahhh… Ona nie jest jeszcze wtajemniczona. – powiedziała Vi.
- Tak samo jak Horan. – zaśmiała się Pezz.
- O co chodzi?- zapytałam.
- Chłopaki urządzają dla Nialla urodziny, tu w Polsce. Przyjedzie jego rodzina i wiele znajomych. O tym samolocie dzisiaj to było kolejne kłamstwo, chociaż jakby się zastanowić… Goście przylatują dzisiaj. – powiedziała Dani.
- Ale to nie będzie u nas w domu, prawda? – zapytałam z nadzieją.
- Spokojnie. Chłopaki znaleźli już jakieś miejsce. – uśmiechnęła się podejrzliwie Pezz.

Po imprezie
- To jeszcze raz. – mówię powtarzając sobie w głowie słowa Pezz – Niall i Alex idą na randkę, a my w tym czasie szykujemy imprezę? Tak samo jak urodziny Liama?
- Nie, nie. Urodziny Nialla są już gotowe, goście już tam są, a Alex tak wkręci Nialla, że pojadą właśnie tam.- mówi Louis płacąc za kawę.
- Ale kiedy wy to zrobiliście? – dopytuję się chłopaka.
- Poprosiliśmy aby Dani, Pezz i rodzina Nialla przygotowała to miejsce gdy my byliśmy na tym balu.
- No dobra. A co z prezentem od nas? Bo powiedziałeś, że mamy mu coś dać razem. – mówię trochę zirytowana, że muszę robić prezent z Lou, chociaż go kocham, chciałabym zrobić dla Nialla coś od siebie.
- Zobacz. – wyciąga małe pudełeczko z kieszeni.
- Co to? Chcesz mu się oświadczyć? – zaczynam chichotać.
- Nie. Mówił mi, że chce oświadczyć się Al, ale nie umie wybrać jej pierścionka. Wybrałem za niego.
- A skąd wiesz, że on już go nie kupił?
- Bo powiedział, że nie kupi pierścionka dopóki nie będziemy w Londynie i jeszcze chce ją lepiejpoznać. – zaśmiał  się.
- No dobra. To pokarz go.

- I co? – pyta.
- Przepiękny.
Chłopak zerka na pierścionek i pośpiesznie dodaje:
- Ups. To nie ten. – wyciąga inne pudełko – To jest ten.


-Ale w takim razie, co to był za pierścionek? – zapytałam chłopaka.
- Znalazłem go na chodniku.
- Okey. Wracamy do domu? Późno się robi. – zapytałam.
- Jasne. Chodźmy. – odeszliśmy od stołu i ruszyliśmy do samochodu.
Gdy dojechaliśmy do domu była już trzecia w nocy. Zdjęliśmy buty i poszliśmy na górę, on do pokoju gościnnego, a ja do siebie.
Rano wstałam o 6. I jak to w moim zwyczaju wzięłam ubrania, poszłam wziąć lekki prysznic i zeszłam na dół. Weszłam do kuchni i zaczęłam robić sobie śniadanie.
- Hej słońce. – przywitał się Louis stojąc za moimi plecami i przytulił się do mnie. – Jak się spało?
- Dobrze, a tobie? – pytam odwracając się twarzą do niego, a on wykorzystując sytuację całuje mnie.
- Też dobrze. – mówi patrząc mi w oczy i wycierając kącik moich ust. – Zostało ci trochę pasty do zębów.- zaśmiał się. – Czemu tak wcześnie wstałaś? – pyta podchodząc do lodówki i wyciąga z niej świeży sok.
- Idę pobiegać. Zawsze chodzę, a raczej zawsze chodziłam. – ale on tylko patrzy na mnie pytającym wzrokiem.
- Dlaczego już nie wychodzisz?
- Bo przecież nie znam Londynu i mogłabym się zgubić.
- A po naszej kłótni jakoś wybiegłaś z domu. – mówi obejmując mnie w talii.
- Nie przypominaj mi, proszę. To wtedy poznałam Romano. – mówię
- Przepraszam. – powiedział całują mnie w policzek.
- No dobrze. – uśmiecham się – Idę zjeść i lecę pobiegać. – uwalniam się z jego uścisku i idę w kierunku jadalni.
Siadam do stołu, a on obok mnie.
-Mogę iść z tobą?
- Oczywiście. Dlaczego pytasz?
- Bo myślałem, że wychodzisz rano aby uwolnić się od ludzi, z którymi spędzasz cały czas.
- Uwielbiam z nimi przebywać. – całuję go w policzek.
Gdy zjadłam, poszłam obmyć talerz i poszliśmy założyć buty.
- Gdzie biegniemy? – pyta zamykając drzwi.
- To niespodzianka. – mówię i ciągnę go za sobą w stronę lasu.
Po dwudziestu minutach dobiegamy w przepiękne miejsce, przypominające trochę scenerię ze „Zmierzchu”.

- To właśnie tu. – mówię– To tu z Al i Vi piszemy piosenki. Też gdy jestem smutna często tu przychodzę. To miejsce mnie uspokaja. Czuję, że jestem tu bezpieczna. Wiem, wiem… mówię jak jakaś psychopatka, albo coś gorszego.
- Wcale, że nie. Bardzo pięknie opisujesz swoje uczucia do tego miejsca, swoje wrażenia. – przysuwa się do mnie i całuje w czoło. – Cieszę się, że cię spotkałem. – obejmuje mnie w talii- Kocham cię.- szepcze mi do ucha.
-Ja ciebie też. – zamykam oczy i przypominam sobie nasze pierwsze spotkanie. Na tym koncercie, tak niedawno, a ile już się zdarzyło. Stoimy tak przez chwilę wtuleni w siebie. 
- Lepiej wracajmy, jeszcze musimy przygotować kilka rzeczy.- mówi i ciągnie mnie za sobą.




________________________________________________________________
No siemanko! Przepraszam, że tak dawno nie dodawałam ale wiecie, szkoła. Dzisiaj siedzę w domu bo chora jestem więc może też dzisiaj dodam 15 rozdział. ^__^

3 komentarze:

  1. Super piszesz! :d
    Nie mogę się doczekać kolejnego! <33
    Zapraszam do mnie :)
    http://loolopowiadaniao1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. booosko piszesz... czekam na next oraz zapraszam do mnie ...
    http://zycienaplanecie1d.blogspot.com/
    jak coś mogę napisać dedykację i mogę prosić z Zaynem?
    o ile piszesz... jak nie to okey... ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przepraszam, że dopiero teraz odpisuję ale nie miałam kiedy :'(
      zaczynam robić dedykacje więc oczywiście że dostaniesz ^^ a jaka ma być?

      //Zara

      Usuń